0
Ślub

Sesja narzeczeńska – czy warto? Nasza sesja na zamku w Mosznej

 

Na początku też podchodziłam do sesji narzeczeńskiej z przymrużeniem oka. „Jakby nie było na co innego wydawać pieniędzy”, „Po co komu sesja narzeczeńska jak jest ślubna”, „Nie rozumiem sensu zdjęć bez odświętnego ubioru” – takie i wiele innych myśli przechodziło przez głowę nie tylko mi, ale i wielu innym narzeczonym, którzy stają przed propozycją sesji narzeczeńskiej. Jednak będąc już po swojej sesji diametralnie zmieniłam do niej nastawienie, a dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jej pozytywne aspekty. A nuż i Wy zmienicie zdanie i się do niej przekonacie, a po latach wrócicie do niej z sentymentem 🙂

  1. Zapoznać się z obiektywem i fotografem

Dla wielu sesja ślubna to pierwsza profesjonalna sesja fotograficzna w życiu. Wiele osób czuje się nieswojo w tej nowej sytuacji, nie wie jak się zachować przed fotografem, jak zapozować. Sesja narzeczeńska może tutaj pomóc oswoić się z aparatem, ale i poznać przyszłego fotografa ślubnego, jego techniki wykonywania zdjęć i ocenić efekty pracy. Mój narzeczony do samego końca nie chciał brać udziału w sesji, którą sama zaplanowałam. On nie lubi zdjęć, nie lubi też być w centrum uwagi i to on zazwyczaj robi zdjęcia mnie. Podczas sesji okazało się jednak, że tak dobrze rozumiał się z fotografem, że i aparat przestał mu przeszkadzać, a cała sesja sprawiła mu niesłychaną przyjemność i nawet mi za nią podziękował 😉 A więc wszystko to kwestia nastawienia, które dzięki takiej sesji może ulec zmianie 🙂

  1. Przetestować fotografa

Zdjęcia ślubne to pamiątka na całe życie, dlatego lepiej aby w pełni spełniały nasze oczekiwania. Nieraz przyszli nowożeńcy decydują się na fotografa, którego poleciła im jakaś znajoma mamy albo ciotka Krysia, a oni czy to ze względów finansowych czy z racji tego, że głupio im odmówić ciotce, doznają rozczarowania jak już jest za późno na zmianę. Sesja narzeczeńska może być więc testem umiejętności dla naszego fotografa. Dobrze jest zrobić ją kilka miesięcy przed ślubem, aby w ewentualności móc jeszcze mieć czas na znalezienie nowego fotografa ślubnego.

  1. Wyzwolić emocje

Poznanie fotografa pozwala stworzyć między Wami pewną więź. W dniu ślubu nie jest to już dla Was obca osoba. Możecie się przed nim otworzyć i nie krępować przed urojeniem łez wzruszenia czy okazaniem szalonej radości. Nie ma wtedy miejsca na sztuczne uśmiechy podczas uroczystości, bo wiecie że aparat nie zrobi Wam krzywdy, a fotograf tak naprawdę nie bierze udziału w konkursie na Wasze najbrzydsze ujęcie tylko chce złapać w obiektywie Wasze szczere uczucia i przeżycia. Możecie się też na chwilę rozluźnić przed ślubem i nie myśleć o tym całym zgiełku przygotowań tylko skupić się wyłącznie na sobie i zatrzymać emocje, które towarzyszyły Wam w kwiecie Waszej młodości.

  1. Mieć wspaniałą pamiątkę

Profesjonalna sesja to świetna okazja, aby wywołać sobie zdjęcia. Wiele par ma ze sobą milion zdjęć, ale w dobie cyfryzacji trzymamy je tylko na kartach pamięci, a nie mamy żadnego zdjęcia w ramce na biurku. Profesjonalne ujęcia prezentują się zdecydowanie lepiej, a ze względu na lepszą jakość i naturalny ubiór mogą posłużyć jako fototapeta do Waszego mieszkania. Zdjęcia te możecie wykorzystać również w formie podziękowań dla rodziców, zaprojektować z nich spersonalizowane zaproszenia ślubne, udekorować nimi stół Pary Młodej czy stworzyć trailer ślubny, który pokażecie później na rzutniku w trakcie wesela.

 

Jak przygotować się do sesji?

Przygotuj się do tej sesji, będziesz ją w końcu wspominać przez lata, bo już nigdy nie powrócicie do stanu sprzed małżeństwa. Dokładnie przemyśl jak ubierzesz siebie i jak ubierze się Twój partner, aby Wasze stroje ze sobą współgrały. Niech będą to jasne, delikatne kolory, bo rażące tylko odwrócą na zdjęciach uwagę od tego co tu naprawdę jest ważne czyli Wy i Wasza miłość. Dobrze jest mieć ze sobą również ubranie na zmianę, które może się przydać, kiedy w trakcie sesji najdą Was nowe pomysły na dobre ujęcia lub zmianę pleneru. Miejsce sesji gra tutaj bardzo ważną rolę. Mogą to być ujęcia w lesie, na łące, w górach, nad jeziorem, w parku rozrywki, na placu zabaw czy na starym zamku tak jak w naszym przypadku. No generalnie co Wam do głowy wpadnie, jednak fajnie kiedy klimat sesji odwzorowuje też Wasze charaktery i zainteresowania. Ja od zawsze chciałam być księżniczką, przebierałam się w księżniczki Disneya na każdą możliwą okazję no i zamek to była dla mnie rzecz oczywista do sesji 😉 Wybraliśmy się na zamek w Mosznej, który jest bardzo popularnym miejscem właśnie na zdjęcia ślubne. Sesja narzeczeńska może też być świetną okazją aby przetestować ślubny makijaż. Warto również pomyśleć o jakiś akcesoriach. W moim przypadku był to wianek, który bardzo podobał mi się na zdjęciach ślubnych innych par, jednak sama do ślubu go założyć nie chciałam, ale gdzieś tam po głowie mi chodził. Był to ewidentnie hit całej sesji i zdecydowanie polecam każdej przyszłej pannie młodej na sesję czy to narzeczeńską czy też ślubną.

 

 

I jak podobała Wam się nasza sesja? Dajcie koniecznie znać w komentarzach 🙂 Co uważacie na temat sesji narzeczeńskiej? A może sami też taką mieliście?

 

Fot. @yakubovsky_portraits

@zavarynskyphotography

Makijaż: @paulinatarnowska_makeup

Zobacz również

Kup teraz
Subskrybuj
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Adrianna
Adrianna
2 lat temu

Bardzo podoba mi się wpis a zdjęcia są cudne 🙂 my mamy już zaplanowaną sesję narzeczeńską nad morzem a do Mosznej chcemy właśnie jechać na ślubną. Jedyne nad czym się zastanawiam to jak to logistycznie ogarnąć będziemy jechać na sesję aż ze Szczecina i planujemy nocleg na zamku nie wiem jak zorganizować kwestie makijażu etc bo ktoś mnie będzie musiał tam w tej Mosznej pomalować chyba że pomaluje się jeszcze w Szczecinie no ale to wtedy mój makijaż musiałaby jakoś noc przetrwać. to taki szalony pomysł bo naprawdę będziemy mieć 6 godzin drogi do zamku no ale nasi fotografowie już się zgodzili i są zachwyceni pomysłem 🙂 także mam nadzieję że wypali.

Karolina
Karolina
2 lat temu
Odpowiedź do  Adrianna

Polecam do makijaż i i fryzury KA HA HO, jest z Prudnika i dojeżdża do klientek. Na pewno tam też dojedzie. Proszę ja na instagramie poszukać.

Vinka
Vinka
2 lat temu

My też mieliśmy sesję narzeczeńską, zimą. Było bardzo dużo śniegu, było bardzo zimno, ale zdjęcia wyszły cudne 🙂 sesję ślubną mieliśmy jesienią. Wtedy też jest pięknie.

Daria
Daria
2 lat temu

Na pewno znajdziesz na miejscu i fryzjerkę i makijażystkę.

Oal
Oal
2 lat temu

Mieliśmy też sesję, bo była w cenie. Ale nie zaglebialam się za bardzo w co się ubierzemy, w sumie tego dnia nie chciałam nawet nigdzie jechać 🙂 jedyne co wiedziałam, to to że przez pół sesji chce mieć moją czarną w różowe kwiaty yukate 😀 tak więc w sumie reszte wzięliśmy żeby czuć się dobrze: szorty i tunika haha

Oal
Oal
2 lat temu
Odpowiedź do  Jessica

Całe nasze wesele było inspirowane Japonia: od stylu zaproszeń po grafiki na winietki. Poprzez miejsce wesela, moja biżuterię, piesenki na ostatni taniec, melodie na wejście do kościoła i pierwszy taniec 😀 wszystko

Justyna
Justyna
2 lat temu

Piękne zdjęcia! Rzeczywiście takie fotki będą się idealnie nadawać do postawienia na biurku w ramce – świetna pamiątka :))

10
0
Skomentujx
()
x