0
Podróże

Jak zorganizować wyjazd na własną rękę? – Majorka

Był to mój pierwszy wyjazd, który zorganizowałam sama od A do Z. Czekało mnie nie lada wyzwanie i po drodze spotkało dużo schodów, ponieważ dopiero uczyłam się organizacji.

Ale powiem Wam, że satysfakcja z samodzielnie rozplanowanej podróży jest nie do opisania i warta starań! Poniżej znajdziecie poradnik jak zorganizować wyjazd za granicę na własną rękę i nie musi to być konkretnie Majorka, jednak posłuży mi ona jako przykład 🙂

Dlaczego zdecydowałam się na samodzielną organizację wyjazdu?

Jestem osobą, która kocha organizację i od samego początku wiedziałam, że naszą podróż poślubną zorganizuję samodzielnie. Niewątpliwie argumentem nr 1 była oszczędność pieniędzy. Jadąc przez biuro podróży płacimy pośrednikowi za organizację, oddajemy mu w ręce cały plan podróży i wybór miejsc. To nie mój świat. Lubię sama wybierać, planować i wiedzieć gdzie jadę, przeglądanie ofert hoteli i miejsc do zobaczenia sprawia mi wielką przyjemność. Poza tym organizując sama wyjazd mam kontrolę nad biletami i nie muszę się obawiać, że jakieś biuro mogłoby nie dotrzymać warunków umowy lub ogłosić upadłość. Nie chcieliśmy również wyjazdu all inclusive, bo to właśnie testowanie lokalnych przysmaków danej kuchni i wyszukiwanie klimatycznych restauracji sprawia mi największą frajdę podczas podróżowania. Nie trzeba być również uzależnionym od godzin podawania posiłków w hotelu, a wycieczki organizujemy sobie wtedy, kiedy mamy na nie ochotę. W przypadku złej pogody lub złego nastroju zawsze można przesunąć planowany wypad na inny dzień, co w przypadku zorganizowanej wycieczki nie jest możliwe.

Od czego zacząć?

Od wyszukiwania lotów. NIGDY nie zaczynajcie od hotelu! Ceny lotów  potrafią skoczyć z dnia na dzień nawet o kilkaset złotych, no i może się okazać, że do Waszego kierunku podróży wylatuje tylko jedna (tania) linia lotnicza, tak jak to było w naszym przypadku. Bilety najlepiej sprawdzać od poniedziałku do środy w godzinach porannych, bliżej weekendu rosną ceny. Nie zapominajcie też o przeglądaniu lotów w trybie incognito, aby pliki cookie nie podnosiły Wam cen. Niestety tanie loty mają to do siebie, że sam lot jest tani, jednak po dodaniu płatnych bagaży już nie koniecznie. W poszukiwaniu rozwiązań, które nie zagięłyby naszego portfela zaczęliśmy się rozglądać po wszystkich możliwych lotniskach w Polsce, nie tylko dwóch najbliższych naszemu miejscu zamieszkania. I tak przez przypadek sprawdziłam loty z Berlina i natrafiłam na okazję życia – lot w jedną stronę za 9,99 € (w drugą tyle samo)! Zawsze myślałam, że takie ceny to tylko widmo, jednak istnieją naprawdę. Oczywiście wspomniane już wcześniej bagaże zrewidowały naszą euforię i bilety kosztowały nas w całości 840 zł na 2 osoby. W rezultacie lot z Berlina, zamiast z Wrocławia lub Warszawy, i tak nam się opłacił, ponieważ zaoszczędziliśmy dobre 1200 zł! Dlatego radzę Wam sprawdzać loty również za granicą, nawet jeśli nie macie blisko do danego lotniska. Czasami naprawdę można wyhaczyć świetną okazję.

Do ceny naszego lotu musieliśmy jeszcze dodać transfer na lotnisko z Polski. Wykupiliśmy rezerwacje na Flixbus, a bilety wyniosły nas jedyne 59,99 zł za osobę w jedną stronę (w sumie 240 zł). Jazda z Opola do przystanku Berlin-lotnisko Schönefeld trwała 5,5 godz. i zdecydowanie polecam wybrać się autobusem nocą, bo można się super wyspać 🙂 W autobusie są gniazdka do ładowania i wifi, więc dodatkowy plus dla podróży.

Transfer z lotniska

Po Majorce jeździ wiele autobusów. Koszt biletu z lotniska Palma na El Arenal to 5 €. Aby znaleźć przystanek autobusowy na lotnisku kierujecie się od strony miejsca odbioru bagażu rejestrowanego na wprost do wyjścia i idziecie wzdłuż parkingu autobusów shuttlebus,  odbijacie na przejściu dla pieszych na prawo i jesteście na przystanku. Jazda ze zwykłego przystanku na trasie Palma-El Arenal to 1,50€ za osobę w jedną stronę, więc się opłaca, jeśli nie jesteście zmotoryzowani. Koszt taxi na trasie lotnisko – El Arenal to ok. 20€.

Gdzie się zatrzymać?

Przede wszystkim musicie najpierw zrobić research okolicy w internecie. Na jakim typie wypoczynku Wam zależy, czy wolicie całodniowe plażowanie i wieczorne imprezy czy aktywny wypoczynek i zwiedzanie. Dużo też zależy od tego czy wybieracie się na urlop z dziećmi czy ze znajomymi. W zależności od tego możecie zechcieć spokojnej okolicy z dala od zgiełku ośrodków turystycznych lub wręcz odwrotnie, będziecie poszukiwali bardziej rozrywkowych szlaków przepełnionych klubami, barami i sklepami. Żądni wrażeń mogą być znudzeni leżakowaniem w resorcie z all inclusive, a osoby lubiące na wakacjach pospać będą denerwowały hałasujące tłumy turystów ustawione w kolejkach do atrakcji turystycznych takich jak kościoły czy muzea. Brak odpowiedniego rozeznania w terenie może zaważyć nad całym Waszym wyjazdem.

Ja od lat znałam okolice El Arenal z niemieckich reportaży w telewizji i wiedziałam, że jak kiedyś tu przyjadę to odwiedzę wszystkie miejsca, o których kiedyś usłyszałam. Nie zawiodłam się na okolicy, ponieważ była dokładnie taka jak ją sobie wyobrażałam – Niemcy w Hiszpanii. Jako osoba bardzo blisko związana z niemiecką kulturą byłam zachwycona, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wielu osobom mogłoby to przeszkadzać. Na każdym kroku można było usłyszeć niemiecki, wszędzie wisiały niemieckie banery i plakaty, a nawet kelnerzy w restauracji po podejściu do stolika zagadywali do nas po niemiecku zamiast po hiszpańsku. Dokładnie tak samo, tylko po angielsku, ma się sprawa z Magaluf – brytyjską stroną wyspy. To właśnie te dwie miejscowości są uznawane jako najbardziej rozrywkowe ośrodki wyspy. To tutaj odbywają się najhuczniejsze imprezy, znajdują największe kluby, a nawet całe imprezowe ulice. W nocy spać w hotelu usytuowanym bezpośrednio przy tych ulicach to by był istny horror, dlatego tak ważne jest zorientowanie się w terenie.

Jak wybrać hotel?

Ważne jest, aby przed wybraniem hotelu określić, na czym nam zależy i sporządzić listę niezbędnych udogodnień. Jak wiadomo, ilość gwiazdek ma duże znaczenie, ale nie jest to warunek konieczny, aby wrócić z wakacji usatysfakcjonowanym. Bliskość hotelu do plaży, ilość i wielkość basenów, strefa spa, siłownia, smaczne śniadania, a może all inclusive. Warto kierować się opiniami na stronie, ale nie ufać im ślepo. Można też sprawdzić hotel po oznaczeniach lub hashtagach na IG, co daje bardziej wiarygodne efekty. Prywatne zdjęcia urlopowiczów powiedzą o wiele więcej niż podbite przez hotel kolory na Photoshopie. Może się okazać, że hotel z mega oszałamiającą ceną będzie znajdował się jakieś 4 km od centrum, bez dostatecznych połączeń komunikacji miejskiej, i będziecie przez cały pobyt skazani na siedzenie w hotelu, zamiast pozwiedzać okolicę. Koniecznie sprawdzajcie na mapie położenie hotelu i jego bliskość do określonych atrakcji, które Was interesują. Codzienne kilkukilometrowe maszerowanie z hotelu na plażę z torbami przepełnionymi ręcznikami i olejkami do opalania może Wam się szybko odechcieć. Hotel można na Bookingu opłacić od razu przez PayPal czy kartę kredytową w PLN lub zapłacić na miejscu w walucie danego kraju.

Podczas wyboru hotelu ja kierowałam się trzema czynnikami – bliskością hotelu do morza i głównych atrakcji turystycznych, smacznymi śniadaniami oraz czystością hotelu. Aby zobaczyć z wyspy jak najwięcej podzieliłam nasz pobyt między dwa hotele w różnych stronach. Pierwszy z nich usytuowany był w samym sercu El Arenal. Był to hotel czterogwiazdkowy o nazwie Mediterranean Bay z opcją śniadań w cenie. Śniadania nas zachwyciły, były przepyszne!! Bardzo bogaty wybór, dziennie zmieniało się kilka potraw i można było jeść ile się chce, przez co chodziliśmy po dokładki i byliśmy najedzeni aż do wieczoru 😉 Pokój o średniej wielkości, za to z dużą łazienką i balkonem z widokiem na basen i koncerty na żywo urządzane prawie codziennie. W pokoju było baaardzo czysto, codziennie wymieniane ręczniki i pościel. Spacerkiem 5 min do głównej plaży. Z całego serca mogę polecić ten hotel, który robi również wrażenie z zewnątrz!

Jeśli chcielibyście skorzystać z promocji -50 zł podczas rezerwacji tego hotelu na Booking to podaję Wam tutaj link.

Niestety drugi hotel mieszczący się w miejscowości Palma Nova, ok. 5 km od Magaluf, po drugiej stronie wyspy, nie spełnił naszych oczekiwań. Na pierwszy rzut oka wydawało się czysto, a śniadania, według komentarzy na stronie,miały być obfite i różnorodne, jednak po czasie na jaw wyszło wiele spraw, które nam nie odpowiadały i nie będę Wam go tutaj podawać. Oprócz tego musieliśmy w hotelu zapłacić dodatkowy podatek odprowadzany do władz państwa, co na Bookingu napisane było bardzo małym kruczkiem i mimo, że pamiętałam, że takie oferty z rozbitymi cenami (nocleg plus podatek) się tam zdarzają to akurat tutaj mi to umknęło. Dlatego sprawdzajcie uważnie całą ofertę, bo może się to bardzo odbić na Waszym budżecie wakacyjnym, jeszcze niż by się właściwie rozpoczęły. Również okolica była oddalona bardzo daleko od plaży i życia turystycznego. Jedynym plusem naszego drugiego lokum był parking zaraz pod hotelem. To też bardzo ważny czynnik, na który powinniście zwrócić uwagę podczas wybierania noclegu, jeśli wypożyczacie samochód. Zapytacie dlaczego zmienialiśmy hotel. Leżał on bliżej naszej trasy do zwiedzania, przez co nie musieliśmy tyle razy zawracać i zobaczyć inną stronę wyspy.

Jak wynająć samochód?

Samochód wynajmowaliśmy przez Booking. Oferta wyświetliła mi się od razu po zarezerwowaniu hotelu. Wybrałam ofertę wypożyczalni OK Rent a Car, która miała wiele pozytywnych opinii i samochodów do zaoferowania. Spośród ich asortymentu jednak jeden samochód od razu przykuł moją uwagę – grafitowy Fiat 500. Nie tylko stosunkowo najniższą ceną, ale i z sentymentu, bo właśnie taki samochód posiadam i wiem jak się sprawuje oraz jak się nim kieruje. Był to pierwszy raz, kiedy wynajmowaliśmy samochód, więc nie chciałam ryzykować i być pewna, że nie będziemy potrzebowali do niego przyuczenia. Co się później okazało, Fiacik był wyborem idealnym na tutejsze trasy i wąskie uliczki, często z wjazdem na milimetry. Tutaj bardzo ciężko o parking, a Fiacik wcisnął się w każdą dziurę. Szybko zorientowaliśmy się również, że Fiat 500 jest tutaj na wyspie najczęściej spotykanym samochodem. Przed wypożyczeniem samochodu radzę sprawdzić tereny, po których będziecie się przemieszczali. Terenówka nie dałaby tutaj rady ze względu na szerokie gabaryty, za to wybierając się w roadtrip po Ameryce lub górach potrzebny byłby Wam napęd na 4 koła.

Co do kosztów… Wynajem Fiacika na 4 dni kosztował nas 140 zł, do tego doszło OC za 160 zł. Ubezpieczenie wykupiliśmy od razu w pakiecie na stronie Booking. Nie dajcie się w wypożyczalni namówić na jakieś dodatkowe ubezpieczenia wewnątrz wypożyczalni. Nam chcieli wcisnąć dodatkowy pakiet za 85€, który był tym samym ubezpieczeniem OC, które już mieliśmy wykupione. Podczas odbioru sprawdzajcie bardzo dokładnie każdy szczegół samochodu. Poróbcie zdjęcia, aby mieć dowody w razie W. W naszym aucie brakowało anteny, było też kilka rys na karoserii. Odbiór trwał u nas około godziny ze względu na długą kolejkę i dużo pytań z naszej strony. Zwrot poszedł już o wiele sprawniej, 5 min i po wszystkim, bez najmniejszego problemu.

W trakcie rezerwacji zwracałam uwagę, aby wybrać samochód z wypożyczalni znajdującej się na lotnisku. Niestety nieznajomość miejsca okazała się u mnie zgubna, bo wypożyczalnia na mapie zdawała się leżeć zaraz na lotnisku, w efekcie jednak była umieszczona OBOK lotniska. Musieliśmy więc wynająć taksówkę, zarówno aby dostać się do wypożyczalni jak i wrócić  z powrotem do hotelu po odbiorze. Wypożyczalnia oferuje wprawdzie dojazd własnym shuttle bus prosto na lotnisko po zwrocie, ale z racji tego, że mieliśmy lot wcześnie rano w godzinach, w których biuro było nieczynne, to musieliśmy oddać samochód o dzień prędzej. Dlatego tak ważne jest sprawdzenie dokładnego adresu wypożyczalni i jej odległości od lotniska, abyście nie byli narażeni na dodatkowe koszty tak jak my.

Ważnym aspektem podczas wypożyczania samochodu jest posiadanie karty kredytowej. Wypożyczalnie podczas odbioru pobierają kaucję na poczet ewentualnych szkód. Kaucja oddawana jest w chwili zwrotu z powrotem na kartę, jeśli wszystko z samochodem jest w porządku oraz jeśli zatankowany jest pełny bak paliwa, tak jak podczas odbioru. Wysokość kaucji zależy od modelu samochodu i wypożyczalni. Zwróćcie uwagę, jak wysoka kaucja podana jest podczas dokonywania rezerwacji, aby na karcie odblokować sobie odpowiednią ilość środków. U nas była to kwota 1050€. Do chwili rezerwacji nie wiedziałam jeszcze na czym polega karta kredytowa i zdenerwowałam się, że takie środki muszą zostać zablokowane na naszym koncie osobistym. Na szczęście tak nie jest i nie ma się czego obawiać 🙂 Co ważne, istnieje ryzyko, że zwrot kaucji na kartę kredytową wypadnie niekorzystnie dla Was z powodu przewalutowania tzn. w chwili zamrożenia funduszy na karcie mógł być wyższy kurs PLN, a w momencie zwrotu kurs może spadnąć i spowodować różnicę widoczną na karcie.

Przed wyjazdem koniecznie zorientujcie się, jakie są zasady drogowe w danym kraju. W Hiszpanii niebieskie linie przy miejscach do parkowania oznaczają płatność za parkometr, na żółtych nie wolno stać za żadne skarby, bo Was to drogo będzie kosztować. W Valdemossie stanęliśmy dosłownie przed parkometrem, ale z nadmiaru emocji totalnie zapomnieliśmy o zakupie bileciku. I oczywiście zgarnęliśmy mandat! Mandat za parkowanie kosztował „jedyne” 80€ :O Ale jeśli zapłaci się od razu, to ma się upust -50% czyli 40€. Pamiętajcie, że za mandaty płacicie Wy, a nie wypożyczalnia, więc lepiej uregulować je jeszcze na miejscu. My wylądowaliśmy na hiszpańskim komisariacie i przez chwilę czułam się jak w hiszpańskiej telenoweli, niczym w El Principe 😉 Skok adrenaliny nie do opisania, ale za to przygoda do opowiadania na lata 🙂

Najbardziej obawialiśmy się kosztów paliwa. Nie mieliśmy bladego pojęcia jaka jest tutaj cena za litr i ile spali nam samochód. Bardzo ważne jest, aby oddać samochód pełnym bakiem paliwa, inaczej wypożyczalnia może zachować sobie część pobranej kaucji, dlatego tankowaliśmy dopiero ostatniego dnia, kiedy nam się kończył bak. Ku naszemu zaskoczeniu za cały bak paliwa do Fiacika wyszedł nas 38 € czyli całkiem spoko cena jak za ponad 500 km.

Koszty dodatkowe

Nie zapomnijcie wykupić ubezpieczenia zdrowotnego, obojętnie gdzie byście nie wyjeżdżali za granicę i jacy zdrowi byście nie byli. Nas na szczęście ominęło skorzystanie ze służby zdrowia w Hiszpanii, ale było blisko, bo ostatniego wieczoru Daniel dostał takiego zatrucia pokarmowego, że nie wiedziałam co z nim robić. Jednak wszystko zakończyło się szczęśliwie.

A Wy organizowaliście kiedyś wyjazd na własną rękę? Może byliście na Majorce i macie swoje opinie dotyczące wyspy? Podzielcie się w komentarzach! Chętnie usłyszę Wasze historie 🙂

Zobacz również

Kup teraz
Subskrybuj
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Oktawia
Oktawia
1 rok temu

Byłam na Majorce dwa lata temu, cudowna wyspa. Myślałam, że zawsze będę chciała tam wracać, do momentu, aż nie odwiedziłam Ibizy…
Wakacje kupuję zawsze rok wcześniej, w opcji First minute i po skalkulowaniu wyjazdu na własną rękę, i tak wciąż bardziej opłacalny jest dla nas wyjazd First minute 🙂

Oktawia
Oktawia
1 rok temu
Odpowiedź do  Jessica

Na Ibizie byłam już dwa razy, za rok lecę trzeci raz. Panuje tam taki spokój, w takim sensie, że niczym się nie martwisz. Ja naprawdę tam odpoczywam. Do tego cudowne zatoki z pięknymi plażami, dla mnie im mniej oblegane, tym lepiej. Dlatego warto mieć tam samochód. Zawsze latamy z Tui i jesteśmy zadowoleni z ceny. Co do imprez, to nas interesują głównie koncerty. Byliśmy w Ushuaia na koncercie Kygo, Davida Guetta i Dimitri Vegas& Like Mike. Rewelacja! Ale ceny też są niezłe. Wejściówka dla jednej osoby na koncert Davida 55€. Ale warto! Same ceny w Ushuaia też są bardzo wysokie. Jeśli masz więcej pytań, napiszę do Ciebie na IG. Pozdrawiam

Hania
Hania
1 rok temu

Przeszliśmy dokładnie tę samą drogę i mogę jedynie potwierdzić, że informacje są rzetelne. Jedynie hotel był dodatkowo z kolacją, Bahamas w El Arenal

Dajana
Dajana
1 rok temu

Zgadzam się ze wszystkimi wymienionymi przez Ciebie zaletami wyjazdu na własną rękę ??‍♀️ Trochę stresu jest, czasami kilka sprzeczek, ale i tak frajda podczas samodzielnego organizowania wyjazdu jest nie do opisania ❤️

Marta
Marta
1 rok temu

Potwierdzam! Przez 2 lata mieszkałam w USA więc wszystkie moje wyprawy m.in na Alaskę, Wielki Kanion czy objazd Wschodniego Wybrzeża organizowałam sama bo wierzę, że zrobię to najlepiej! Nikt nie zna Ciebie jak Ty sama, wiesz co chcesz zrobić, co zobaczyć, jaka jest Twoja wytrzymałość!! Super, że sama to zorganizowałaś! Pozdrawiam ??

Joanna
Joanna
1 rok temu

Ja byłam z tui z Majorce w Alcudii za
1 850 zł/os, więc wydaje mi się ok cena:) W opcji all inclusive mieliśmy fajne przedziały na posiłki, wycieczek nie wykupowaliśmy- sami zwiedziliśmy, także nie czuliśmy się jak na smyczy przy taniej wycieczce
z biura i all inclusive:)

Aga
Aga
1 rok temu

Byłam na Majorce rok temu na wakacjach właśnie w El Arenal były to najlepsze wakacje w moim życiu. Leciałam co prawda z biura podrózy za jakies 3tys w all inclusive. Wycieczki organizowałam sama właśnie do stolicy Palma de Mallorca oraz Cala Millor. Jestem zachwycona Majorka i wiem ze mój powrót na nią będzie właśnie na własna rękę. Cieszę się ze napisałaś tyle ciekawych informacji. Sprawdziłam w moim wypadku loty i nie sądziłam ze cena miedzy lotniskiem z Katowic a Gdańskiem jest tak ogromna.

Pozdrawiam ciepło ?

Aga
Aga
1 rok temu
Odpowiedź do  Jessica

Pinero Bahia de Palma – hotel ma co prawda 3 gwiazdki ale dla mnie zasługuje na znacznie więcej wszystko było super. Jedzenie przepyszne i urozmaicone do tego obsługa bardzo pomocna i uprzejma i przede wszystkim czyściutko. Do plaży bardzo bliziutko. Także jak najbardziej polecam hotel ?

Janka
Janka
1 rok temu

Tylko jedna mała uwaga odnośnie wakajkowania tak ogólnie – jeśli jesteśmy w dobrym hotelu to nie korzystajmy z codziennej zmiany pościeli i ręczników… W domu też nie robimy tego co dzień, w wielu hotelach jest informacja co robić, aby do zmiany nie doszło pod naszą nieobecność. Szkoda naszego klimatu na pranie codziennie wszystkich ręczników i pościeli z całego hotelu 😉

19
0
Skomentujx
()
x