0
Lifestyle

Okiem faceta czyli “Co mężczyźni myślą, kiedy…?” Wy pytacie, Daniel odpowiada!

Ostatnio Jessica dała mi zadanie, abym stał się reprezentantem płci męskiej i wytłumaczył Wam, drogie Panie, co nam siedzi w głowie, gdy… Odpowiedzi na nurtujące Was pytania znajdziecie tutaj. Miłego czytania!

My faceci najczęściej jesteśmy w pewnym stopniu skryci, jeśli chodzi o nasze emocje czy to, co siedzi nam w głowie i pomijając wyjątki, nie jesteśmy tak otwarci jak Wy. Na Instagramie @shining_star_9 mogliście zadawać swoje pytania i ja teraz postaram się na nie odpowiedzieć i wszystko wytłumaczyć 😀

1.

Zaczynamy od klasyka męskiego rozumowania. Wielu z nas jest przekonanych, że kobieta może ich zostawić, ale kumple zawsze z nami zostaną. Dla tego Pana przyjaźń jest bardzo ważna, co nie koniecznie musi oznaczać, że związek nie jest ważniejszy. Ale jeśli związek trwa np. rok, a kolegów znamy od dziecka to nie ma się co dziwić, że bierze się ich zdanie do siebie. Pamiętajmy jednak, że mimo tego, co mówi ktoś inny, warto słuchać samego siebie i nie podejmować decyzji o swoim życiu, które podjęła inna osoba, nawet najlepszy kumpel czy miłość życia 😉 

2.

Legendarny i memiczny już problem z facetami. Coś, przed czym drżą wszystkie kobiety, które chcą zamieszkać razem z chłopakiem i boją się, że ta wada wyjdzie u nich na jaw… Tak, skarpetki to dla wielu z nas naprawdę ogromny problem jak widać 😀 Wydaje mi się, że chłopak, który ich notorycznie nie sprząta, może w głowie mieć tylko trzy powody. Pierwszy jest taki, że w młodości/dzieciństwie też tak robił i skarpetki w magiczny sposób same się sprzątały (oczywiście przez mamę). No i tak już zostało, bo po co zmieniać czary, skoro magia nawet i w życiu dorosłym spoko działa 😀 Drugi powód może być taki, że te znoszone skarpety są wywalane gdzieś w specjalne miejsca, aby móc ubrać je ponownie, jeśli jeszcze (przynajmniej dla nosiciela) nie są śmierdzące xD Trzeci powód to po prostu ekstremalne lenistwo 😜

3.

To akurat historia mojego życia. Jessica wiecznie się spóźnia i bardzo często oblega łazienkę. Coś na ten temat mogliście przeczytać już tutaj:

Chociaż moja żona jest piękna i bez makijażu to i tak bardzo lubię, gdy się wyszykuje 😉 Nie specjalnie jednak lubię patrzeć, jak ten makijaż nakłada, bo wygląda to czasami dziwnie. Tak samo jak przyrządy do jego nakładania. Wtedy w mojej głowie rodzą się dwie myśli: 1) dobrze, że nie jestem kobietą oraz 2) że jednak według powszechnej opinii faceci nie powinni się malować i jeśli jesteśmy brzydcy albo nam wyskakują pryszcze to jesteśmy na przegranej pozycji względem Was, bo nic nam nie pomoże 😜

Z niewyrobieniem się na czas problem jest też taki, że gdy Wy mówicie, że za sekundę wychodzicie i mamy być już gotowi to najczęściej z tej sekundy robi się pół godziny, a my siedzimy już ubrani w kurtkę, buty i się pocimy nerwowi. Jeśli łazienka łaskawie zostanie zwolniona to szybko pędzimy no nie wiem, chociaż zęby umyć przed wyjściem czy perfum użyć, bo na nic więcej nie starcza nam już czasu, bo przecież to przez nas się spóźnimy. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, co wtedy możemy myśleć po cichu w głowie to staropolskie „ku**a mać” 😜

4.

Oświadczyny to raczej bardzo indywidualna sprawa dla nas facetów. Wy dziewczyny z pewnością te parę razy się zastawiałyście jak one będą wyglądały, kiedy one się odbędą i co przygotuje Wasz ukochany. W wyobraźni pewnie wiele z Was ma już naszykowane odpowiedzi do każdej możliwej zaistniałej sytuacji, to w co byście chciały się ubrać czy co robić po nich 😉

Jednak dla nas facetów oświadczyny najczęściej nie są czymś, co jest w naszej „sferze marzeń”. Wielu z nas nigdy o nich nie myślało albo nawet nie chciało czy nadal nie chce się oświadczać (o tym też należy pamiętać i ustalić z partnerem na spokojnie, czy on właściwie tego chce). Pomysł na nie przychodzi jak już nam się zachce oświadczyć i to wtedy kombinujemy jak to zrobić. Więc gdy ktoś pyta, kiedy się oświadczymy czy jak to zrobimy to pewnie sami nawet o tym nie wiemy 😉 Co innego, gdy już nadszedł ten czas, w którym planujemy oświadczyny i chcemy to zrobić. W tym momencie, jeśli ktoś nas o nie pyta przy naszej wybrance, to jednak robi się niezręcznie, bo chce się to utrzymać w tajemnicy i nie wiadomo, co powiedzieć, więc speszeni mówimy „a nie wiem”, no i już sytuacja robi się napięta. Najlepiej chyba po prostu o takie rzeczy nie pytać 😀 

To, o czym myślimy podczas oświadczyn to już inna bajka. Pamiętam jak po pierścionek wybierałem się kilka razy, bo zawsze coś było nie tak. Jednym razem w połowie drogi do sklepu Jessica dzwoniła do mnie, że coś się stało i czy przyjadę do niej i gdzie jestem. To ja speszony mówię, że w domu, bo na szybko nie umiałem nic wymyślić, no i musiałem do niej przyjechać, a jak się później okazało po jakąś totalną pierdołę. Finalnie jednak pierścionek udało się kupić parę dni później. Kolega nawet ze mną pojechał robić mi pamiątkowe zdjęcia, jak go odbierałem 😀 No a potem jednak stres, żeby wyszło wszystko idealnie, no i czy na pewno powie „TAK”? 

Na zakończenie powiem jeszcze jako dodatek, że nie spodziewałem się tego, że po zaręczynach tak szybko przechodzi się do tematu ślubu. Myślałem wtedy, że po jednym pierścionku temat drugiego nie będzie wylatywał aż tak szybko. Więc Panowie pamiętajcie, apetyt u Pań na złote pierścionki rośnie w miarę jedzenia 😀

5.

Tutaj zdecydowanie Pan żartowniś, który lubi sarkazm stosowany bardzo często w naszym męskim gronie kolegów. Raczej nie chciał ani tym zdenerwować ani obrazić. Po prostu nie pomyślał, że możesz to źle odebrać, bo koledzy jak się im powie „ale Ty jesteś zjeba*ny” to się jeszcze nawet niekiedy cieszą xD Po prostu się chłopak zapomniał. Myślę, że jeśli przeszkadza Ci taki jego sarkastyczny prześmiewczy ton, powinnaś z nim o tym porozmawiać i powiedzieć, że tego nie lubisz i to powinno załatwić sprawę. Pamiętajmy, że w związku warto rozmawiać o tym, co nam pasuje, a co nie. Bo czasami partner robi coś nieświadomie myśląc, że jest fajnie, a wcale tak nie jest. I to nie jest jego wina. On po prostu nie wie, że robi źle. Warto rozmawiać, ludzie!

6.

No ja nie widzę w tym nic złego 😀 Pewnie jest wielu Panów chcących jak najwiecej zakryć w swojej wybrance, ale moim zdaniem, jeśli kobieta chce ubrać np. ten push-up to niech ubiera. Tu nie ma być co zazdrosnym o spojrzenia innych chłopów, tylko się cieszyć, że ma się taką laskę, za którą inni się oglądają. Zabraniając tak błahych rzeczy tylko pogarszamy swój związek. A raczej każda Pani lubi czuć się atrakcyjna, nawet jeśli ma swojego jedynego i kompletnie nie ma zamiaru go zmieniać ani zdradzać. Więc jeśli push-up lub różowe ubranie sprawia, że czuje się atrakcyjna to niech się tak ubiera. Ps. Ja tam lubię takie widoki 😀

7.

Dokładnie to samo co Wy, jeśli zobaczycie swojego byłego z super laską xD W sumie to nie mam pojęcia, pomóżcie mi i napiszcie w komentarzu, co by pomyślał taki typowy facet według Was? 😀

8.

Najpewniej w głowie pomyślą sobie: „Cóż za piękna niewiasta…” No dobra, patrząc na to jak prosto działamy my faceci to będzie coś raczej w stylu: „Ja pierdziele, ale dupa!” XD 

A tak na serio, jeśli jest się normalnym facetem w zdrowej relacji to za samo patrzenie na kogoś nie powinno być kary. Mi Jessica sama często mówi, że jakaś dziewczyna mijana po drodze jest bardzo ładna lub ładnie ubrana, no i rzeczywiście tak jest. Czy to coś złego, że się popatrzę i przyznam rację? No nie, żyjemy dalej i zapominamy o tym kimś, bo obok jest ktoś ważniejszy 😉

No chyba, że mamy do czynienia z chłopakami tzw. „bad boy’ami”, którzy chcą zaliczać. Wtedy sprawa ma się inaczej, ale czy warto z kimś takim być, tego ja Wam już nie powiem 😀

9.

Tu już wyższa szkoła bycia debilem. Nie wiem, co więcej mogę dopisać i bardzo mi przykro, że Panie czegoś takiego doświadczyły. Widocznie Ci Panowie są tyle warci, co cena takiej bułki (chociaż w tych czasach i z tymi cenami to już chyba jednak nieaktualny żarcik…). Nie warto poświęcać czasu na takich ludzi 🙂

10.

Zazdrość to uczucie, które może zniszczyć nawet najlepsze związki. Na początku takie coś może być nawet i fajne. To miłe, gdy ktoś jest trochę zazdrosny, bo tylko pokazuje to, że jej na Tobie zależy. Należy jednak odróżniać bezpodstawne powody do zazdrości od tych rzeczywistych. Łatwo się to mówi osobie, która nigdy nie została zdradzona, ale pamiętajmy, że nowa osoba w naszym życiu to nowy kredyt zaufania i nie możemy jej karać za błędy kogoś innego. Więc co myśli facet w takiej sytuacji? Na początku pewnie lekki uśmiech i podbudowane ego. Później jednak, jeśli bezpodstawna zazdrość jest przesadna wkracza irytacja i poczucie braku zaufania.

11.

O tym nawet niedawno rozmawiałem z Jessicą, ponieważ ona niestety peszy się i czuje niekomfortowo płacząc podczas filmu przy mnie. I to niestety moja wina, ponieważ podczas seansu jakiegoś strasznie kiczowatego romansidła, którego tytułu nie pamietam Jessi na końcu się rozpłakała, a ja nie rozumiejąc co ją tak wzruszyło zaśmiałem się. Teraz niestety widzę, że nawet przy rzeczywiście wzruszających filmach bardzo się hamuje ze łzami przy mnie, a to bardzo bardzo źle! Więc to, co pojawia się w głowie będąc szczerym to „cholera, do czego tu płakać?”, jeśli film u nas serio nie wzbudza emocji. Ale taka dobra rada dla facetów, którzy to czytają. Nie śmiejcie się i nie oceniajcie, po prostu przytulcie i podajcie chusteczki! 

12.

Ja z takimi rzeczami radzę sobie baaaardzo głębokim oddechem. Wdech i długi wydech i emocje jakoś schodzą, mogę pozostać dalej spokojny. Niestety moja żona już wie, jak mnie wyprowadzić z równowagi po takim uspokajającym rytuale i mówi „no i co tak znowu oddychasz, co Ci nie pasuje?” Lub po prostu robi taki sam oddech dając mi do zrozumienia, że był on za głośny i łaskawie przeszkadzam jej swoją egzystencją. Na szczęście takie rzeczy najczęściej zdarzają się jedynie w „te dni” i da się to jakoś wytrzymać. Ja trzymam kciuki za Was Panowie, nie ważne czy też to czytacie czy nie. Nie dajmy się zwariować!

13.

Ja się też zawsze nad tym zastanawiałem, ale zobaczyłem kiedyś w internecie ten obrazek i już wiem xD

14.

Tutaj rzecz kontrowersyjna. Chyba nawet bardziej kontrowersyjna niż powinna być. 

Uważam to za naturalne zachowanie, ale ja jako kobieta bym pewnie szukał miejsc w zaciszu, żeby jak najmniej osób jednak to widziało, bądź szedł gdzieś w jakieś specjalnie przeznaczone do tego miejsce. No ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie zawsze da się to w ten sposób rozwiązać. Ciężko mi to ocenić i ja najczęściej po prostu odwracam wzrok w takiej sytuacji. Co Wy uważacie? Tutaj również możecie napisać w komentarzach, chętnie poznam Wasze zdanie 🙂

15.

Bo to prawda jest! Nie dość, że same sobie to robicie to jeszcze nas w to wciągacie! Ja bym sobie życzył, żeby moja żona patrzyła na mnie takim wzrokiem jak patrzy na jakieś włosy do wyrwania z mojej twarzy 🙁

16.

W przypadku imprez to chyba jednak zależy od stażu związku, osobistych preferencji oraz doświadczeń. Na początku wszędzie by się chodziło razem. Później jednak nic się nie stanie, gdy chłopak się spotka z kumplami, a dziewczyna z koleżankami. Ja mam to szczęście, że przyjaciółki mojej żony bardzo mnie lubią i ostatnio nawet musiałem się tłumaczyć, dlaczego nie byłem na jednej z ich imprez, bo chciały żebym był. Więc zarówno ja chętnie chodzę na wspólne imprezy, jak i jestem tam mile widziany. Pamiętajmy, że każdemu należy się czas sam na sam ze swoimi przyjaciółmi i bardzo ważne jest, aby takie relacje podtrzymywać i nie koniecznie wszędzie za sobą ciągnąć tą drugą połowę 😉 No ale odpowiadając na pytanie, gdy żona wychodzi z koleżankami cieszę się, że je ma, bo są mega fajne i wiem, że zawsze wraca z takiego spotkania uśmiechnięta 🙂 

17.

Takie coś nie koniecznie musi oznaczać jakiegoś focha czy złość, mimo tego, że może tak wyglądać. Każdy z nas potrzebuje czasami resetu i uspokojenia się. Chwila ciszy, spotkania z kumplami, na piwo czy samotna przejażdżka samochodem w nocy. Warto zapytać, czy wszystko jest ok i jeśli tak to po prostu dać się mu wyciszyć i przez chwilę o nic go nie prosić, żeby pozostał sam ze swoimi myślami 🙂

18.

Wiadomo, dobrze jest zarabiać więcej. Jest to jakaś taka czysta chęć rywalizacji. Ale jednak nie ma też co dostawać depresji, gdy kobieta zarabia więcej. No bo czemu by miała zarabiać mniej, tylko temu że jest kobietą? Tak samo jak facet musiała sama do tego dojść, żeby zarabiać daną kwotę, wyszkolić się i być dobrą w tym, co robi. Przeszkadza Ci, że Twoja kobieta zarabia więcej? Spoko, kombinuj, żeby samemu zarobić więcej, ale pod żadnym względem nie hamuj jej w swoim rozwoju i dorobku! 

19.

Myślę, że my faceci do niektórych rzeczy albo musimy dorosnąć albo trzeba nas porządnie uświadamiać. Warto mówić wprost, jeśli jakieś słowa nas krzywdzą, niezależnie od tego, czy mówimy do faceta czy kobiety. Gorzej, jeśli druga strona słyszy, co się do niej mówi, ale tego nie rozumie i albo to wyśmiewa albo nie bierze na poważnie. Myślę, że zaczynamy powoli żyć w takich czasach, gdzie pomimo częstego braku empatii u innych zaczynamy nie zwracać uwagi na stereotypy. Kobieta już nie specjalnie kojarzy się tylko z „przysłowiowymi” garami, a facet z typowym brutalem „alkusem”. Mimo tego cięgle zdarzają się osoby sterowane przez stereotypy. Wydaje mi się, że takie osoby nie wiedzą, że ich przekonania mogą kogoś skrzywdzić albo wiedzą i właśnie dlatego to robią. Tych pierwszych należy konkretnie uświadomić, a z drugimi czekać aż wydorośleją.

20.

Drogie Panie, nam nie trzeba przypominać co pół roku o tym, żeby naprawić tę szafkę. My o tym pamiętamy i kiedyś to zrobimy 😀

A tak na serio, chyba każdy lubi się od czasu do czasu wykazać, szczególnie my faceci 😛 Ego wzrasta, gdy sami skręcimy te skomplikowane, zaprojektowane przez NASA meble z IKEI. Gdy patrzę na biurko od Jessiki to do dziś czasami myślę sobie: „Ale to kozacko zrobiłem” 😛 

Problem jest jednak z naszym zmysłem multitasking, a raczej jego braku. Niestety nie jesteśmy aż tak wielozadaniowi jak Wy. Wolimy się konkretnie skupić na jednej rzeczy i dopiero, gdy ją zrobimy to wtedy możemy się zabrać za kolejne zadanie. Przy większej ilości zadań może się u nas pojawić komunikat „error”. No i wtedy najczęściej Panie nas krytykują, że się coś zapomniało zrobić, kupić, przetransportować, ale my już tacy jesteśmy. Oczywiście pochwały są zawsze miłe widziane 😀

21.

No niestety, ale to też klasyk z mojego życia. Nie chodzi tylko o lodówkę, ale i szafki czy szuflady. Zawsze jak czegoś szukam, to chociaż wiem, że to musi tam być, to i tak tego nie znajdę. Ja przynajmniej mogę zwalić winę na wadę wzroku. Nie wiem jak inni Panowie sobie z tym radzą. My Was wcale nie wołamy do tych szafek i lodówek dla jaj, tylko serio tego nie widzimy. Proszę o wyrozumiałość ;P

22.

No i fajnie! Każdy może się interesować, czym tylko zechce. Nie trzeba być facetem, żeby kochać motoryzację. Ja akurat uwielbiam motoryzację i pamiętam, że gdy byłem w wieku około 16 lat to mówiłem sobie, że jeśli będę miał kiedyś dziewczynę jeżdżącą na motocyklu to od razu się jej oświadczę xD Moja żona nie jeździ na motorze, a gdy miałem kiedyś skuter to ani razu na niego nie wsiadła, ale i tak ją bardzo kocham! ;P

23.

Pamiętam, że gdy jako młody 18-letni chłopak pisałem z moją Jessicą to robiłem to na zupełnie koleżeńskich zasadach. Pisało się mega fajnie, więc było miło. Ale niczego więcej od siebie nie chcieliśmy niż koleżeństwa, przynajmniej przez pierwsze dwa miesiące znajomosci ;P Ale pamiętam wtedy, że w mojej głowie była myśl, że pisze się super, a może ma też jakieś fajne koleżanki, więc warto trzymać tę znajomość ;P Ciekawe, co mi żona powie jak to przeczyta xD

To już wszystkie pytania, jakie od Was dostałem. Przyznam, że ten post pisałem bardzo bardzo długo, ale z przyjemnością! 

Piszcie w komentarzach, czy Wam się podobał i może dajcie jakieś nowe pytania 😀 Kto wie, może uda się z nich zrobić drugą część?

Dziękuję Wam za przeczytanie i pozdrawiam 🙂

ZOBACZ TAKŻE:

Zobacz również

Kup teraz
Subskrybuj
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ewelina
Ewelina
10 miesięcy temu

Super, to ciekawe czytać takie odpowiedzi, fakt czasem jak każdy przesadzamy, ale tak jak napisałeś, o wszystkim trzeba mówić, komunikacja to wg. mnie podstawa. Pozdrawiam

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Ewelina

No dokładnie! Również pozdrawiam 🙂

Barbara
Barbara
10 miesięcy temu

Fajnie się czytało 🙂 a co do karmienia piersią w miejscach publicznych to powiem z doświadczenia ze w Pl niestety jesteśmy do tylu i mało restauracji , sklepów a nawet czasem galerii jest do tego dostosowanych niestety a dziecko nakarmić trzeba . Jednak prawda jest tez Taka jak napisałeś, bo można zarzucić pieluszkę i nic nie bd widać 🙂

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Barbara

Dziękuje za komentarz! Wielu teraz by powiedziało, że toaleta to odpowiednie miejsce do tego. Ale nie, ciekawe czy oni by chcieli być karmieni lub karmić w toalecie. Zdecydowanie powinno być więcej przeznaczonych specjalnie do tego miejsc 🙂

Asia
Asia
10 miesięcy temu

Bardzo lekko się czytało, Jessi pochwal Daniela ☺ ja nauczyłam się swojemu mężowi przydzielać po jednym zadaniu, ale jedno po drugim 😂 bo jak zaczynałam mu mówić to biedny w połowie już miał error 😂 co mogę w nim zmienić (np. rzucanie ciuchów na kosz z praniem a nie do środka) to mu peplam dotąd, aż sie nauczy 🤡

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Asia

Dziękuje bardzo za pochwałę! Pisałem to serio bardzo długo ;P
Powodzenia w nauce ;D

Sandra
Sandra
10 miesięcy temu

Muszę skomentować bo dawno nie byłam tak rozczarowana czymś co przeczytałam.. tak jak bardzo Was lubię oglądać, a z Jess jestem już długo i uwielbiam korzystać z jej książek, przepisów, tak.. ten tekst jest po prostu fatalny!!! Dla mnie wręcz szowinistyczny, bardzo stereotypowy.. zrobiło mi się naprawdę dziwnie, niesmacznie..

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Sandra

Bardzo mi przykro, że tak go odebrałaś. Zawsze staram się pisać te posty z dużym dystansem i przymrużeniem oka. Zazwyczaj piszę na końcu aby nie brać tych tekstów za bardzo do siebie ponieważ mają one być humorystyczne i lekko przesadzone. W tym poście jednak, nie uważam abym z czymkolwiek przesadził lub napisał coś nieodpowiedniego ale może się mylę. Napisz mi proszę w którym momencie zostałaś zniesmaczona?
Z pewnością nie było to moim zamiarem i mam nadzieję, że po prostu źle coś odebrałaś 🙂

Gabriela
Gabriela
10 miesięcy temu

Połowę podpunktów przesłałam do mojego partnera 😂 Przyjemnie się czytało i niektóre odpowiedzi to strzał w dziesiątkę 🙂

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Gabriela

Dzięki! Oby partnerowi tez się podobało 😅

Last edited 10 miesięcy temu by Daniel
Kasia
Kasia
10 miesięcy temu

Ha! Świetny tekst! Na wiele pytań znałam odpowiedzi rozmawiając z moim mężem na temat fenomenu męskiego umysłu. I tak na przyklad: Tak u mnie w domu do dziś dnia mamy cmentarzysko skarpet koło łóżka. Z jednej strony załącza się u mnie bestia rządna krwi ale z drugiej strony wiem gdzie są jak w koszu nie widzę 😂 a co do przesiadywania w lazience mój mąż potrafi “zaszyć się tam z telefonem” …. już chyba bym go wolała na kanapie 😂. Ale podumowujac rozmowa rozmowa i rozmowa i zawsze można zawrzeć kompromis. Dziękuję serdecznie i pozdrowienia.

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Kasia

Łazienka z telefonem to złoto 😂 Jeśli jest wtyczka z prądem i ładowarką to można przesiedzieć wieki w spokoju 😅
Pozdrawiam i dzięki za miłe słowa 😀

Joanna
Joanna
10 miesięcy temu

Super sie czytało, kilka razy wybuchlam śmiechem 😂 Widać ze masz lekkie pióro i ze jesteś fajnym facetem! Brawo 👏🏻

Daniel
Daniel
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Joanna

Dzięki za miłe słowa! ☺️

14
0
Skomentujx
()
x