0
Lifestyle

Podsumowanie roku 2019: Czego żałuję najbardziej?

Rok 2019 był dla mnie rokiem pełnym prywatnych momentów. Wiele z tych momentów zapamiętam do końca życia…

Ten rok wymagał ode mnie olbrzymich zdolności organizacyjnych. Wraz z samodzielną organizacją wielkiego przedsięwzięcia, jakim był dla mnie mój ślub, zrodził się we mnie również pomysł o własnej firmie. Postanowiłam spożytkować nowo nabytą wiedzę z zakresu tematyki ślubnej i założyć wypożyczalnię ślubną Wedding Stars Zajmujemy się ciężkim dymem oraz wypożyczaniem dekoracji ślubnych w woj. opolskim, dolnośląskim oraz śląskim. Własna działalność okazała się dobrą inwestycją w przyszłość, dzięki której mogę snuć dalekosiężne plany i się coraz bardziej rozwijać 🙂

Spełniłam również kilka marzeń z mojej listy marzeń, o której pisałam Wam już kiedyś na blogu. Jednym z nich było pojechanie na koncert mojej wielkiej miłości – Enrique Iglesiasa 😀

Wieczór panieński został zorganizowany przez moją świadkową, a zarazem najlepszą przyjaciółkę. Chociaż tutaj mogłam odetchnąć od przygotowań ślubnych, ponieważ organizacja wieczoru była dla mnie kompletną niespodzianką. Do samego końca nie wiedziałam, gdzie jedziemy i co będziemy robić. Jedna z moich dziewczyn miała za zadanie mnie zmylić. Pojechałam do niej pociągiem, a stamtąd do Gliwic. Tam miałyśmy się przesiąść do autobusu, który prowadził do Katowic, jednak podróż trwała dłużej niż powinna i w efekcie wylądowałyśmy w Krakowie, gdzie na dworcu dołączyła reszta moich dziewczyn i totalnie mnie zaskoczyła. Było naprawdę magicznie, a ja miałam łzy szczęścia w oczach! 🙂

Nasz ślub był zdecydowanie wydarzeniem roku dla mnie. Jego organizacja zawładnęła całym moim czasem i myślami. Każdą wolną chwilę poświęcałam na planowanie i dopracowanie każdego najmniejszego szczegółu. Wiem, że robiłam sobie baaardzo często niepotrzebne spiny o NIC. Ale gdybym odpuściła to nie byłabym to ja. Lubię wszystko mieć pod kontrolą i rozplanowane na ostatni guzik. I tak też było. Było tak jak sobie to wymarzyłam – mój ślub jak z bajki 🙂 Zarówno moją suknię ślubną, jak i makijaż oraz fryzurę ślubną pokazywałam Wam bliżej na blogu. Podzieliłam się też z Wami naszym słodkim stołem, drink barem i tortem weselnym. Po Nowym Roku na blogu ukaże się również długo wyczekiwana przez Was sesja ślubna z Wiednia. Zastanawiam się również czy by nie podzielić się z Wami teledyskiem ślubnym. Dajcie znać czy jesteście chętni? 🙂

Nasza podróż poślubna stała pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ przeprowadzka po ślubie na nasze pierwsze własne cztery kąty wymagała od nas sporo wydatków. Jednak szczęście się do nas uśmiechnęło i nasza podróż mogła się odbyć. Wybraliśmy się na słoneczną Majorkę, która od dziecka stała na szczycie mojej listy miejsc do zobaczenia. Rozkoszowałam się każdą chwilą, jakbym nigdy nie była na wakacjach 😛 Taka podróż poślubna jest naprawdę potrzebna, aby odetchnąć po tym całym szaleństwie ślubnym i byłam baaardzo wdzięczna, że jednak dane nam było na nią pojechać. Wyjazd zorganizowałam w 100% sama, a radami podzieliłam się z Wami w artykule na blogu.

W tym roku szło mi też całkiem dobrze z kontynuacją mojego postanowienia noworocznego sprzed roku dotyczącego czytania książek. W sumie przeczytałam 15 książek, czym pobiłam swoje postanowienie o 10 książkach 🙂 Książki stały się dla mnie nieodłącznym elementem codzienności i niesamowitym źródłem relaksu. Nie wyobrażam już sobie rezygnować z tej przyjemności. Dzięki książkom mogę też na chwilę nie męczyć wzroku przed ekranem smartfonu czy komputera. O kilku z przeczytanych książek wypowiedziałam się w marcu i w październiku na blogu.

Od stycznia znacznie zwiększyła się moja świadomość ekologiczna. Zaczęłam zwracać uwagę na ilość zużywanego plastiku. Starałam się z miesiąca na miesiąc marnować coraz mniej żywności. W nowym roku będę kontynuowała te dobre nawyki ekologiczne i starała się wprowadzać jeszcze więcej zmian w swoje życie. Bo to w naszych rękach jest los naszej planety! A może też macie takie postanowienie noworoczne? 🙂

7 grudnia stuknął mi 1. rok bloga. Z tej okazji podzieliłam się z Wami 25 faktami o mnie. Jak pewnie zauważyliście staram się coraz częściej wstawiać wpisy na bloga. Pisanie od zawsze było moim konikiem, dlatego chciałabym, aby blog był takim moim miejscem, w którym mogę dzielić się z Wami ciekawymi historiami czy poradami, i to regularnie. W przyszłym roku będę starała się pisać na blogu jeszcze częściej 🙂

Kilka dni później postanowiłam wstawić swój pierwszy film na YouTube. Możecie mi wierzyć lub nie, ale wymagało to ode mnie sporej odwagi. Od dziecka mam okropną tremę, aby mówić przed dużą publicznością. Samo pokazywanie się na InstaStory było dla mnie wielkim wyzwaniem, któremu coraz częściej stawiam czoła, jednak do teraz zobaczyć mogło mnie tylko wąskie grono odbiorców, jakim są moi obserwatorzy na Instagramie. YouTube to taki eksperyment i wielki krok dla mnie, aby przezwyciężać swoje słabości, dlatego każde miłe słowo pod filmem jest dla mnie na wagę złota 🙂

Czego żałuję najbardziej? Niczego! Niesamowicie się cieszę, że ten rok przyniósł mi tyle dobra, że nie muszę niczego żałować. Nie zmieniłabym niczego! Przez lata nauczyłam się przyjmować od życia to, co mi daje i wykorzystywać to najlepiej jak potrafię. Zrozumiałam, że życie pisze dla nas własny scenariusz. Że przeznaczenie naprawdę istnieje. Bardzo mocno wierzę w to, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Nawet jeśli czasami coś się nie uda albo idzie pod górkę. Czasami trzeba zrobić krok w tył, aby potem zrobić dwa do przodu.

Dlatego na ten nadchodzący nowy rok i na rozpoczęcie nowej dekady życzę Wam, abyście nigdy nie zbaczali z drogi. Abyście nikomu nie pozwolili odebrać Wam Waszych marzeń, zniszczyć w Was zapał, uśmiech, plany, marzenia. Marzenia są najcenniejszym skarbem, jaki posiadamy. Nie odwlekajcie ich na potem, bo potem może nigdy nie nadejść. Spełniajcie marzenia, spełniajcie siebie. Róbcie to, co kochacie. Żyjcie pełnią życia. Tego życzę Wam nie tylko na ten Nowy Rok, ale na każdy dzień Waszego życia <3

Jeśli macie do mnie jakieś pytania to zadawajcie je w komentarzu, chętnie odpowiem 🙂

Zobacz również

Kup teraz
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Syla
Syla
1 rok temu

Czy mieszkałaś ze swoim (już) mężem przed ślubem? Wybacz za tak intymne pytanie, ale w tych czasach to tak rzadko spotykane:)

2
0
Skomentujx
()
x